Nie jesteś zalogowany » Zaloguj » Utwórz konto | RCS Strona Główna
Związek z osobą w separacji/zamężną
24 wrz 2012 - 13:27:28
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 47
Witam. Problem o którym będę pisał nie dotyczy mnie bezpośrednio, ale mojej Mamy.
Zacznę od początku. Moja mama jest wdową od 8 lat. Jednak po tym czasie poznała pewnego mężczyznę, na świeckim portalu randkowym. Moja mama jest wierząca... on niby też.... są ze sobą znają się już 1 rok... i są parą. Najgorsze jest to, że on jest w separacji. Nie tylko dlatego nie akceptuje tego związku... to dziwak i kłamca... Nosi Różaniec przy piersi... sypia z moją matką i mają szczelność potem iść razem do Kościoła. Od kiedy on się pojawił jest w domu nie przyjemnie.... brat mnie nie odwiedza tak często, a jak wie że "Gonzo" - tak żeśmy go nazwali - jest u mnie w domu, zmienia plany i nie przyjeżdża. Mojej mamie totalnie na jego punkcie odbiło. Jest dla niej całym światem. Gadają non stop przez telefon. Z Mamą chce zjeść wspólny posiłek, a kiedy on dzwoni to wychodzi,a ja jem sam. Może jest miłym facetem... takie sprawia chociaż pozory... ale nie cierpię go. Zepsuł wszystko.... Mama prawie zapomniała, że miała męża, który jest moim Ojcem! Moim zdaniem powinna być wierna do końca mojemu tacie, pomimo że Kościół nie zabrania brać ślubu wdowom. Chodzi mi o to, że wychodzi na To że moja Matka wcale mojego Ojca nie kochała... nie był jej miłością życia... bo znalazła sobie nową... lepszą, bo tak uważa... mimo, że tego mi nie mówi, ale Ja to widzę. Moja Matka chodzi do Kościoła, jest wierząca, ale nie potrafi zrozumieć dlaczego nie może być z osobą w separacji lub po rozwodzie. Boję się, że moja mama jest takim demonem rozwodu, gwoździem do trumny tamtego małżeństwa.... a może on powinien naprawiać swoje małżeństwo!!! Jeszcze mnie denerwuje to, że oni uważają, że są ze sobą to dzieło Boga, że to dzięki nie mu się poznali. Mojej mamy się pytam jak ze spowiedzią, a ona "Ksiądz mi jeszcze daje rozgrzeszenie" ale co z tego skoro swoich czynów nie żałuje.
Nie wiem co robić. Nie chcę żeby moja mama była z tym człowiekiem, ale chce jednocześnie, żeby była szczęśliwa. Jak ten związek chociaż tolerować? Może ktoś ma podobne przeżycia? Jak sobie z nimi poradziliście? A może to ja jestem egoistą?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-11-05 08:44 przez Gosia F..
 
Anonimowy użytkownik
Re: Związek z osobą w separacji
24 wrz 2012 - 13:37:47
+
Różaniec w dłoń i walcz modlitwą.

Posłuchaj tej audycji.
 
Re: Związek z osobą w separacji
24 wrz 2012 - 14:02:51
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 118
Chodzi mi o to, że wychodzi na To że moja Matka wcale mojego Ojca nie kochała... nie był jej miłością życia... bo znalazła sobie nową... lepszą, bo tak uważa... mimo, że tego mi nie mówi, ale Ja to widzę.

Nie prawda - kochała Twojego tatę, ale on już odszedł z tego świata. Ma prawo związać się z innym mężczyzną i wziąść z nim ślub - tylko ten człowiek musi być też wolny.

Bartymeusz dobrze radzi - modlitwa. To może trwać...latami, a nawet do końca życia. Nie poddawaj się.

Druga sprawa - to jest ryzykowne, ale możesz napisać anonimowy list, najlepiej pod kierownictwem kapłana, informując ich, co robią złego - z wszystkimi konsekwencjami. Skoro są wierzący, powinni się zastanowić nad tym co jest dla nich ważniejsze. Ten facet zdradza swoją żonę - dla Twojej mamy to powinien być wystarczający powód do myślenia, że kiedyś również i ją może chcieć zdradzić, gdy będzie między nimi gorzej.
Nie zawsze liczy się nasze szczęście. To już zauważyłeś:

Boję się, że moja mama jest takim demonem rozwodu, gwoździem do trumny tamtego małżeństwa.... a może on powinien naprawiać swoje małżeństwo!!!
Jego żona też może by chciała ratować to małżeństwo - nigdy nie wiadomo.

Znam gościa, którego żona zostawiła, zdradziła, żyje już ponad dwadzieścia lat z tym drugim. Ale ten facet nie znalazł sobie innej kobiety - jest świadom wagi przysięgi małżeńskiej, która jest składana przed Bogiem aż do śmierci. Cierpi? Tak, ale lepiej teraz niż przez całą wieczność.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-09-24 14:05 przez Gedeon.
 
Re: Związek z osobą w separacji
24 wrz 2012 - 15:27:32
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 254
Na początek inna kwestia

Quote

powinna być wierna do końca mojemu tacie, pomimo że Kościół nie zabrania brać ślubu wdowom

Człowiek nic nie jest winien ani zobowiązany wobec zmarłych, wierność zmarłym to rytuał pogański... Twoja mama jest wolną osobą


Natomiast co do sedna... przede wszystkim Twoja mama jest dorosła i ma prawo podejmować wybory jakie chce i ze wszystkimi ich konsekwencjami, możesz powiedzieć jej jakie jest Twoje zdanie ale to do niej nalezy wybór i ona będzie za niego odpowiedzialna. Tyle.

Myślę że jeśli będziesz drążył temat i próbował zmienić jej zdanie to tylko się pokłócisz ...
 
Re: Związek z osobą w separacji
24 wrz 2012 - 17:26:41
Zarejestrowany: 3 lat temu
Posty: 4
Bóg może wszystko i to Jego należy prosić o pomoc by te drogi wyprostował. Masz rację, on ma rodzinę... ale nie załamuj się. Pan Bóg takie może sytuacje postawić na ich drodze, że prędzej czy później przejrzą... i Twoja mama pomimo zauroczenia odzyska zdrowy rozsądek. Bo miłość to pragnienie dobra drugiego człowieka nie własnego. Nie można budować na dramacie innych osób. Uwierz mi nie takie sytuacje Pan Bóg rozwiązywał. On tak działa by człowiek był na Jego właściwych drogach. Jak w Ewangelii o zaginionej owcy... tak długo szuka aż znajdzie... aż JĄ znajdzie. Tzn. aż wyrwie z grzechu i sprowadzi na dobrą drogę. Cierpliwości :) Wszystkiego dobrego +
 
Re: Związek z osobą w separacji
24 wrz 2012 - 23:40:39
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 182
Nie podoba mi się że twoja mama zaniedbuje ciebie odwracając całą swoją uwagę na tego jegomościa.
Ja pogadałbym wpierw z mamą. Zapytałbym dlaczego o mnie nie dba, dlaczego mnie nie dostrzega, dlaczego nie traktuje mnie jako swoje dziecko, co ona w nim widzi, jaką wartość przedstawia ten jegomość, co on dla mamy znaczy, dlaczego mama nie dostrzega (tu podać to co wy w nim dostrzegacie), dlaczego on nie interesuje się mną jako swoim przyszłym dzieckiem, dlaczego mama nie pyta czy ja chciałbym mieć takiego tatę. Potem zapytałbym mamę co wie na temat cudzołożenia, że to jest grzech ciężki, że nie będzie odpuszczony aż do śmierci. Pokazałbym mamie jakieś artykuły w Miłujcie się na temat seksu przedmałżeńskiego, coś na temat związków z osobami rozwiedzionymi, coś na temat cudzołożenia, jakieś wzmianki z Pisma Św., np. Ewangelia św. Mateusza. Może daj mamie aby przeczytała sobie tą ewangelię przed waszą rozmowa, może coś do niej dotrze. Dobrze by było gdyby twoja mama szczerze porozmawiała z tobą zanim pomyśli o ślubie. Poproś mamę aby na czas rozmowy wyłączyła przy tobie swój telefon. Uprzedź mamę że chcesz z nią porozmawiać sam na sam. Powiedz jej że ją bardzo kochasz i martwisz się o nią. Powiedz jej co cię martwi. Powiedz jakie masz obawy. Powiedz co cię dręczy. Poproś Pana Boga w modlitwie o spokój, opanowanie, jasność umysłu i pozytywny przebieg tej rozmowy. Poproś Pana Boga o zrozumienie twoich słów dla twojej mamy. Nawet jeśli po waszej rozmowie mama się nie zmieni to miej pewność że jej umysł zapamięta wszystkie twoje słowa i prędzej czy później do niej dotrą. Pewnie dopiero wtedy gdy minie zauroczenie.

Z tym pięknym raczej bym nie rozmawiał tylko od razu przeszedłbym do konkretów i dał mu takie lanie że zostawiłby moją matkę na zawsze. Pewnie odbiłoby się to na mamie ale przeżyłaby to znacznie lepiej niż prawdopodobne późniejsze rozstanie z jakiś powodów.

To tyle z mojej strony.
 
Re: Związek z osobą w separacji
24 wrz 2012 - 23:59:01
Zarejestrowany: 3 lat temu
Posty: 18
scheiba18 głowa do góry. Twoja świętość ma otworzyć oczy Twojej mamie, nie inaczej.
 
Re: Związek z osobą w separacji
25 wrz 2012 - 09:58:44
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 182
Oczywiście nie chcę abyś krzyczał na matkę tylko spokojnie z nią porozmawiał.
Jak nic nie zrobisz to potem będziesz tego żałował a jeśli porozmawiasz to będziesz miał pewność że próbowałeś.

Szczera rozmowa jest lekarstwem na wszelkie dolegliwości.
 
Re: Związek z osobą w separacji
25 wrz 2012 - 17:26:04
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 254
Quote

Z tym pięknym raczej bym nie rozmawiał tylko od
razu przeszedłbym do konkretów i dał mu takie
lanie że zostawiłby moją matkę na zawsze.

Bardzo dojrzała chrześcijańska postawa -_-



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-09-25 17:26 przez Michelangelo.
 
Re: Związek z osobą w separacji
25 wrz 2012 - 19:21:49
Zarejestrowany: 3 lat temu
Posty: 102
laniem nie pomorzesz tylko rozmową musisz powiedziec o problemie i przypominac ze to ci przeszkadza ona z czasem tez to zauwazy a z tymi artykułami dobry pomysł pokasz jej
 
czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
31 pa 2012 - 08:47:32
Zarejestrowany: 2 lat temu
Posty: 9
Witam, potrzebuje pomocy.... jak uważacie kolegować i kochać z żonatym mężczyzna jest grzech, czy nie?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-31 18:50 przez Justyna 8.
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
31 pa 2012 - 09:57:40
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 35
Justyna 8
Musisz sobie odpowiedzieć dlaczego się z nim kolegujesz ? Zły duch nie śpi on może zadziałać przez tę znajomość. Ja osobiście odradzam. Zapytaj kapłana czy to grzech, ale ja to widzę tak sama znajomość nie jest w sobie grzechem ale może się stać.
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
31 pa 2012 - 10:57:44
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 118
Kolegowanie to kolegowanie, przyjaźń to przyjaźń i nic więcej. Jak będziemy wszędzie doszukiwali się grzechu, to w następstwie powinniśmy zrezygnować ze znajomości z ludźmi, którzy mają chłopaka/dziewczynę/narzeczonego/narzeczoną/męża/żone, są duchownymi lub innego stanu, bo to może stać się grzechem. :/
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
31 pa 2012 - 13:33:12
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 188
Ważne jest też to, jakie on ma podejście do sprawy. Czy np. nie opowiada o problemach małżeńskich albo o rozwodzie.
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
31 pa 2012 - 13:59:46
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 35
Gedeon
Rozumiem jak ktoś się przyjaźni z jakąś parą, ale co może wnieść mąż obcej kobiety do mojego życia ? Nawet jeśli ja widzę w nim dobrego kumpla a on wyobraża sobie coś więcej to jakby nie patrząc rozwalę jego małżeństwo.
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
31 pa 2012 - 14:21:56
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 60
Kolegowanie to kolegowanie, przyjaźń to przyjaźń i nic więcej. - Dokładnie Gedeon!

Sam przyjaźnię się z kobietą, która jest żoną.
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
31 pa 2012 - 14:42:56
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 118
Beti,
dlaczego od razu zakładamy czarne scenariusze? Czasami mam wrażenie, że za bardzo wpływają na nas seriale, filmy romantyczne i inne melodramaty, w których w każdej relacji damsko-męskiej musi być coś więcej, bo inaczej filmu by nie było.

Wszyscy muszą znać swoje miejsce - kolegom nie poświęca się swojego czasu i swojego życia w takim wymiarze jak np. przyjacielowi, a co dopiero żonie/mężowi/rodzinie.

Poza tym każdą relację da się błyskawicznie ustawić, wystarczy odpowiednio mądrze się zachowywać i nikt nie odbierze złudnie naszych intencji. Jak sobie pozwalamy już na coś więcej, niewinne flirtowanie, komplementowanie, czy jak to zauważył Marcin - stajemy się doradcą małżeńskim/związkowym, łączymy się w pewien sposób emocjonalnie z życiem drugiej osoby i z kolegi/koleżanki robi się ktoś więcej, a nie powinniśmy do tego doprowadzać.

Kolega to ktoś, z kim mijamy się na codzień w szkole, w pracy, ale nie spędzamy razem miło np. sobotniego wieczoru sam na sam w kawiarni czy na kolacji w restauracji z winem i świecami, rozmawiając o swoim życiu. Jednak nie można przedobrzyć w drugą stronę i nie podejmować żadnego kontaktu z osobami, które są wokół nas.

Oczywiście dużo zależy też od naszego położenia - jeżeli jesteśmy w związku, w małżeństwie, to mamy wspólnych znajomych.
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
31 pa 2012 - 14:54:46
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 35
Gedeon.
Nie zakładam czarnego scenariusza tylko jestem realistką :)
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
31 pa 2012 - 18:50:14
Zarejestrowany: 2 lat temu
Posty: 9
no ale napewno ja nie kochasz, a jak ja mam postapic, jezeli on mnie kocha a ja go?....
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
31 pa 2012 - 20:01:28
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 35
Justyna 8
Ja bym się wycofała. Musisz to sama rozważyć w swoim sumieniu. Chciałabyś żeby jakaś obca kobieta rozwaliła Twoje małżeństwo ?
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
31 pa 2012 - 21:05:12
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 60
polecam artykuł w najnowszym numerze Miłujcie sie (4/2012) pt. Dlaczego nie powinnaś być kochanką mojego taty. str.31
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
31 pa 2012 - 22:04:28
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 138
Odpowiem krótko na pytanie: według mnie nie jest to grzech. Nie popadajmy w paranoję.
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
31 pa 2012 - 23:32:40
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 118
Justyna, zmieniłaś pytanie, a to zmienia całkowicie sprawę.

Z kochania żonatego kolegi musisz się jak najszybciej wycofać. Grzechem będzie prowokowanie go, uwodzenie go, przytulanki, pocieszanki i inne rzeczy, które doprowadziłyby do rozpadu jego małżeństwa.
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
01 lis 2012 - 11:35:54
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 35
Gedeon nareszcie się zgadzamy :) Czytałam ten artykuł i również gorąco go polecam. Justyna nie możesz budować swojego szczęścia na nieszczęściu kilku osób. Nie oszukujmy się GRZESIEK S to jest grzech i to ciężki.
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
01 lis 2012 - 13:02:26
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 118
Beti Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Gedeon nareszcie się zgadzamy :)

Cieszę się. Teraz możemy się zgodzić, ponieważ autorka zmieniła swoje pytanie wiele godzin po tym, jak odpowiedziałem na pierwszą wersję. :)
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
01 lis 2012 - 14:25:55
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 188
Justyna 8
Jeśli go kochasz, a on Ciebie, to tym bardziej musisz zerwać wszelkie kontakty z nim. Współczuję Ci. Bardzo skomplikowałaś sobie życie. Masz dopiero 16 lat, a wplątałaś się w taką relację z dorosłym, żonatym facetem. Nie chcę go oceniać, ale jak można mając żonę podrywać nastolatki ? Czasu nie cofniesz, nie ma sensu osądzać czyja to wina. Trzeba pomyśleć co można zrobić teraz. Jest tylko jedno właściwe wyjście z tej sytuacji - pożegnanie. Serce będziesz miała złamane, ale to da się przeżyć. Bóg leczy też złamane serca. Chyba, że wolisz zaserwować sobie i jemu życie w grzechu ciężkim, a jego rodzinie cierpienie i nienawiść do Ciebie.
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
01 lis 2012 - 15:32:32
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 138
Quote
Nie oszukujmy się GRZESIEK S to jest grzech i to ciężki.

To mnie ubawiło. W takim razie proszę wskazać, gdzie kolegowanie jest grzechem ciężkim? Czekam...
No chyba, że masz zupełnie inną definicję "kolegowania się".



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-11-01 15:33 przez GrzesiekS.
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
01 lis 2012 - 16:07:50
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 188
Grzesiek S. Przeczytaj drugi wpis Justyny, a zmienisz zdanie :)
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
01 lis 2012 - 17:30:47
Zarejestrowany: 2 lat temu
Posty: 9
Marcinie, w tym jest sprawa, ze poznalam go, gdy byl wolny, i jest o pare lat starszy. Nie dawno to sie dowiedzialam, przed paru dni, ze jest zonaty.... i jest mi tak trudno..... :((((((((
 
Re: czy kolegowanie z zamężnym jest grzechem?
01 lis 2012 - 17:37:24
Zarejestrowany: 1 rok temu
Posty: 35
Dzięki Marcin
Najwyraźniej kolega Grzesiek popiera wtrącanie się w małżeństwo i słowa : "co Bóg złączył człowiek niech nie rozdziela" nie mają dla niego znaczenia. :)
 
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować