Zagrożenia duchowe
|
Impreza szalała, tysiące watów było pompowanych do hali przez elektronikę, olbrzymie ściany głośnikowe i światła. Nad samym centrum wisiała konstrukcja w kształcie krzyża ze świateł, które można było zmieniać na dowolny kolor. Wszystko wisiało na łańcuchach, którymi można było poruszać, tak, że tym krzyżem szastano nad tancerzami, a na niego były projektowane laserami różne figury graficzne. W pewnym momencie symbole stały się czytelne i z potężną jasnością zrozumiałem, co się dzieje i z kim mam do czynienia. Zrozumiałem, że ludzie ci to sataniści, którzy prowadzą młodzież całego świata na zatracenie, że ja jestem jednym z nich i nie ma dla mnie odwrotu. Różne myśli zaczęły przychodzić mi do głowy. Myślałem o tym, że teraz wszystko stoi przede mną otworem, że mogę zrobić, co chcę, pracować przy dowolnym projekcie, wybierać ludzi, z którymi chcę pracować, a pieniądze nie grają roli. Potem pomyślałem, że, aby to wszystko zrealizować, muszę zostawić żonę i dziecko, bo tam, dokąd idę, nie mogą pójść ze mną. |
|
Jesteśmy świadkami ogromnej duchowej walki Dobra ze Złem. Zło walczy w tej wojnie albo z podniesioną przyłbicą, (…) albo cicho i podstępnie, przez subtelne uwiedzenia. Na pierwszy ze sposobów łapią się ludzie o ordynarnej, zniszczonej już duchowości, na drugi – szlachetna reszta…
|
|
Zarówno Biblia – Księga natchniona przez Ducha Świętego i spisana przez prowadzonych Jego myślą autorów, jak i Biblia Szatana – natchniona przez zgoła innego ducha i napisana przez satanistę S. La Veya – w pełni zgadzają się co do tego, że: magia istnieje naprawdę, że jest grzechem śmiertelnym bałwochwalstwa i że nie można rozróżniać jej na „czarną” i „białą”. Zasadnicza różnica poglądów polega jednak na tym, że z podanych powyżej powodów nasza Biblia wszelką magię potępia, Biblia Szatana zaś wszelką magię chwali. |
|
Jedna z naszych Czytelniczek przesłała nam wstrząsające świadectwo cierpień fizycznych i duchowych, jakich nabawiła się w następstwie korzystania z leczenia metodą reiki. Publikujemy je poniżej... |
|
Zacząłem się mianowicie interesować ruchem New Age i całą związaną z nim ideologią. Czyli były to tomy newage’owskiej literatury, którą bardzo chętnie pochłaniałem. Było to w latach 70., kiedy tego typu publikacje zaczęły się dopiero pojawiać na rynku w Polsce. Ta literatura doprowadziła do wielkiego zamieszania w moim życiu duchowym. Bóg przestał być dla mnie Bogiem osobowym, a zaczął mi się jawić jako jakaś kosmiczna energia – wszystko we wszystkim. To z kolei doprowadziło mnie do tego, że łatwo przyjmowałem różne ideologie, nawet te pochodzące z innych religii. |
|
jednak zaangażowanie się w tego typu działania prowadzi do grzechu bałwochwalstwa, a nawet do satanizmu. W swoim życiu przeszedłem całą tę drogę.
Ale, dzięki Bogu, w końcu powróciłem do Pana.
|
|
|
